Balsam do walki z rozstępami. DIY

Balsam do walki z rozstępami. DIY


Oczywiście rozstępom łatwiej zapobiegać niż się ich pozbyć. Dlatego zalecamy stosowanie naszego balsamu profilaktycznie i to na wszystkie zagrożone partie ciała – pośladki, uda, brzuch piersi… Szczególnie zaś kobietom w ciąży czy paniom przy szybkiej zmianie wagi ciała (nie ważne czy będzie to spadek wagi, czy przybieranie na wadze bo w obu przypadkach rozstępy mogą się pojawić).


Rozstępy to nic innego jak płytkie blizny, które powstają podczas rozciągania się skóry. Kiedy już raz powstaną to raczej nie znikną bez interwencji chirurgicznej. Można je co najwyżej spłycić, żeby nie rzucały się w oczy. Dlatego tak ważna jest profilaktyka.


W walce z rozstępami pomoże nam olej z nasion dzikiej róży - jest jedynym olejem roślinnym, który zawiera naturalne tretinoiny (ich zawartości zawdzięcza swe odbudowujące i regeneracyjne właściwości) i kwasy tłuszczowe (linolowego, linolenowego), które regenerują skórę oraz zapobiegają powstawaniu blizn.


Wszystko czego potrzebujesz to:

  • 20 g oleju z nasion dzikiej róży
  • 25 g oleju kokosowego
  • 40 g masła kakaowego
  • 40 g masła shea

Rozpuść w kąpieli wodnej i wymieszaj ze sobą masło kakaowe, masło shea i olej kokosowy. Odstaw do przestygnięcia (około 40 stopni). Dodaj olej z nasion dzikiej róży. I ponownie odstaw, aż mikstura całkiem wystygnie i uzyska konsystencję masła. Na tym możemy już poprzestać, ale jeśli dodatkowo chcemy poprawić konsystencję balsamu możemy przez pół minuty ubijać go mikserem. Najlepszy efekt uzyskamy ubijając kilkakrotnie, z krótkimi 2-3-minutowymi przerwami.
Tak przygotowany balsam możemy przechowywać w suchym i chłodnym miejscu przez pół roku.

Marta Marakchi