W marokańskim Hammamie. Kosmetyki naturalne

W marokańskim Hammamie. Kosmetyki naturalne

Zabieram Was dzisiaj do hammamu na wycieczkę zapoznawczą z naturalnymi kosmetykami. Wprost do źródeł, czyli do Maroka, gdzie stosuje się je czasem od setek lat i tradycje te mimo globalizacji nie zanikają. Jest to kraj w którym mieszkam z rodziną.

Jest jak zwykle ciepło, a nawet gorąco i czujesz na ciele trudy całego dnia. Zachodzi słońce, jest złote piękne światło i czujecie minimalny wiaterek. Właśnie idziecie z nami do hammamu. W kobiecej grupie raźniej. Starsze arabki pokażą Wam wszystko, jak naturalnie zadbać o swoje ciało.

Co to jest hammam? To taki odpowiednik naszego SPA, tradycyjna łaźnia turecka, wielka sauna, gdzie Marokańczycy dokonują rytuału oczyszczenia. Hammam jest łaźnią publiczną i jest podzielony na częśc kobiecą i męską. Istnieją również prywatne hammamy. Hammam to rytuał, bo nie jest to po prostu obmycie, kąpiel, czy prysznic. W hammanie spędza się długie godziny, relaksując się, nakładając na ciało i włosy maski z glinek, naturalne mydło, a także na długich masażach. Dlatego dobrze wybrać się w znajomym gronie swojej płci, żeby dodatkowo umilić sobie czas miłą dyskusją. Dziś jestem z Wami, więc przy okazji  przetłumaczę Wam z arabskiego co do Was mówi babka Fatima-Zara i moja szwagierka, piękna Aisza. Dzięki nim poznacie tajniki naturalnej pielęgnacji ciała.

Hammam

W gorącej saunie czujecie jak pory skóry otwierają się. Babka Fatima-Zara mówi, że najpierw trzeba nałożyć na ciało naturalne czarne mydło z oliwek. Czasem występuje ono z dodatkami również naturalnymi, na przykład aloesu, czy róży dla osiągnięcia lepszego zapachu. Na przykład bardzo ładny zapach ma Aker-Fassi wykorzystywany głównie jako naturalna szminka - proszek z kwiatów maku i ziarenek granatu, ale dodawany również do mydła. Od czarnego mydła skóra nie tylko się oczyszcza, ale nawilża, ujędrnia, nabiera połysku.

Tu bardzo istotną rolę odgrywa rękawica Kessa, którą używa się do mycia ciała na które nałożyłyśmy naturalne mydło. Każda marokanka ma taką rękawicę i bez niej nie przychodzi do hammamu. Jak kiedyś zapomniałam to mi ją donieśli z domu… Rękawica uszyta jest ze specjalnego materiału( to taka marokańska inwencja) który jest dosyć delikatny i cienki kiedy jest suchy, natomiast po zmoczeniu nabiera gęstości i staje się szorstki, idealny do masażu. Dzięki rękawicy nie tylko perfekcyjnie ścieramy brud, ale też dokonujemy lekkiego peelingu, ścierając martwy naskórek, poprawia się ukrwienie skóry, dzięki czemu staje się jędrniejsza. 

Kessa w Hammam

Podobno dzięki stosowaniu tych rękawic Marokanki nie mają cellulitu. Muszę przyznać, że patrząc nawet na dosyć sporych rozmiarów arabskie piękności rzeczywiście nie widać tego problemu.

Rękawice Kessa możecie zakupić w Organic Village. Sama własnoręcznie wysłałam paczkę z Maroka:) 

https://organicvillage.pl/kosmetyki/943-marokanska-rekawica-kessa-do-masazu-i-peelingu-antycellulit.html

Kessa rękawica do masażu i do peelingu. Oryginalna z Maroka

Kolejnym elementem ważnym naturalnym kosmetykiem jest Rhassoul. Ja nazywam to osobiście kąpielą Shreka. Nie wiem czy wszyscy znają tą dosyć popularną bajkę dla dzieci, dla wyjaśnienia powiem tylko że Shrek kąpał się w błocie. Rhassoul jest naturalną glinką, znaną i używaną w rytuale hamman od średniowiecza. Istnieje i jest wydobywana tylko w jednym miejscu na świecie w dolinie Malaya, około 200 km od miasta Fez.

Ta glinka stosowana jest po pierwsze do mycia całego ciała. Cudownie oczyszcza, odtłuszcza, działa peelingująco, a także wspomaga walkę z cellulitem.

Po drugie glinka ma zastosowanie Rhassoul jako maski na twarz. Należy w tym celu rozpuścić płatki glinki w wodzie, uzyskując konsystencję jogurtu i nałożyć na twarz do wyschnięcia, po czym spłukać. Można mieszać glinkę z wodą różaną, wodą z kwiatu pomarańczy, lub olejem arganowym, czy innymi naturalnymi olejkami. Receptury te tworzone są w kierunku wydobycia walorów zapachowych lub właściwości nawilżających. Przykładowo glinka zmieszana z olejkiem różanym jest dobra dla cery naczynkowej. Po użyciu maski skóra jest świeża, napięta, oczyszczona. Znikają zmarszczki. Tak, ja używam maseczki z glinki Rhassoul głównie dla tego efektu.

A teraz trzecie, niezbyt znane w Europie zastosowanie glinki Rhassoul, czyli do mycia włosów. Znów odkrywają się cudowne właściwości glinki. W moim przypadku, po latach bez efektownej walki z łupieżem za pomocą wszystkich dostępnych na rynku szamponów, nie mogłam się nadziwić, kiedy to łupież zniknął po pierwszym zastosowaniu glinki Rhassoul na skórę głowy. A Marokanki wiedzą o tym i z powodzeniem stosują od stuleci. Glinkę na włosy nakładają wcześniej. Często nawet na długo przed wyjściem do hammanu, przykrywając włosy z nałożoną maską – chustą. Glinka dobrze wpływa nie tylko na skórę głowy, ale również doskonale myje włosy, które stają się po niej jedwabiście miękkie.

Jesteśmy dopiero przy Rhassoul, ale mam nadzieję, że teraz rozumiecie dlaczego rytuał hammanu trwa godzinami. Proszę Państwa, to jest slow life. Podobnie jak zdrowa kuchnia jest zaprzeczeniem fast food, bo zdrowie i jakość wymagają dbałości, a dbałość z natury jest powolna. Również kosmetyki naturalne wymagają cierpliwości, często przygotowania mieszanek, wiedzy, a także czasu na zastosowanie.

Moją glinkę przed zastosowaniem mieszam zwykle z wodą różaną. To kolejny 100% organiczny, mój ulubiony kosmetyk. Po pierwsze nadaje ciału delikatny zapach. Po drugie ma jeszcze szereg innych pozytywnych efektów. Najbardziej lubię jej właściwości tonizujące i matujące. Zamiast używać pudru, przemywam twarz wodą różaną. Przestaje się świecić. Skóra się napina. Woda dobrze działa też na zmarszczki, wygładza i napina skórę. Świetnie działa też na skórę zmęczoną po nocnej pracy. Likwiduje worki pod oczami. Nie drażni też oczu jak inne płyny. Nie powoduje alergii.

Za kosmetykami naturalnymi idą też ciekawe historie. Skąd pochodzą? Jak są produkowane?

Woda różana pochodzi z …Doliny Różanej. Dolina ta znajduje się na pustynnym i gorącym południu Maroka wokół miasteczka Kallat M’Gouna, które słynie z upraw róży damasceńskiej. Co roku na wiosnę dolina pokrywa się różowym kolorem, tworząc niepowtarzalny widok. Całe miasteczko pracuje przy zbiorach róż. Potrzebne są tony ręcznie zbieranych przez mieszkańców doliny płatków róży, aby uzyskać zaledwie kilka litrów cennej wody.

Wracając powrotem do naszego hammanu. Właśnie upływa druga godzina? Ah, to nic. Dzieci w najlepsze bawią się w wiaderkach, a my wracamy z wirtualnej podróży z Doliny Różanej. Zmyłyśmy już maski z włosów i ciała. Teraz pora na oleje. Maroko słynie z naturalnych olejków! Produkowane tu są dosłownie ze wszystkiego: olej marchewkowy, aloesowy, rycynowy, jojoba, orzechowy, lawendowy, cytrusowy, avocado, różany, sezamowy… a najbardziej chyba znane i najcenniejsze są olej arganowy, olej z czarnuszki i olej z opuncji figowej.

Argan rośnie też w jedynym miejscu na świecie, w okolicach Agadiru w Maroko. Olej wytwarzany z arganu jest do dziś naturalnymi metodami. Można nawet obserwować w jaki sposób powstaje. Jego właściwości w pielęgnacji włosów, a także skóry, a w szczególności jego właściwości przeciwzmarszczkowe znane są już na całym świecie, sprawiając, że kosmetyk zyskał miano „złota Maroka”. Olej arganowy w hammamie marokańskim używany jest również do masażu relaksującego.

Drogie Panie. Kończę naszą pierwszą wycieczkę do hammanu. Ale będę zabierać Was częściej. Pozostaje mi bowiem do opowiedzenia całe mnóstwo innych historii o wielu innych genialnych wytworach natury, które mają zastosowanie w pielęgnacji skóry pięknej arabki.

Sara Nhari