Ślimak, ślimak ...

Ślimak, ślimak ...

Natura bywa zaskakująca, a eksplorowanie jej to fantastyczna przygoda. Wiele odkryć to prawdziwe rarytasy dla zdrowia. Takie konopie włókniste posiadają wiele prozdrowotnych właściwości i ciągle odkrywa się nowe. Nie brakuje również przysmaków, jak choćby kawa kopi luwak, którą wydobywa się z odchodów zwierzęcia nazywanego cywetą, lub po prostu luwak. W tym wszystkim pojawiają się ślimaki, które u wielu osób budzą obrzydzenie, ale mają coś, co skradło serca milionów ludzi na całym świecie.

Śluz, ślimak, świetna i śliczna skóra - co łączy te wszystkie „Ś”?

Helix Aspersa Müller to nazwa ślimaka, od którego pozyskuje się śluz. Trafia on do kosmetyków naturalnych, takich jak np. kremy do twarzy, sera czy maseczki. Niektórych może wzdrygnąć na samą myśl o aplikacji takiej substancji. Spokojnie, produkt końcowy nie przypomina mieniącej się w promieniach słońca lepkiej substancji, którą zostawia za sobą ten mięczak. Co więcej, produkty zwykle umieszczone są w estetyczne i eleganckie opakowania. Nie do końca wiadomo czy ma to odwrócić uwagę od składu i właściwości, czy podkreślić ich zalety. Skupmy się więc na dobroczynnym działaniu ekstraktu ze śluzu ślimaka.

Ślimacze życie

Wydaje się, że nasze mięczaki nigdzie się nie śpieszą i powoli zmierzają w tylko sobie znanym kierunku. Niektórzy traktują je jako intruzów, którzy atakują plantacje warzywne i owocowe. Z drugiej strony pewne odmiany ślimaków są uważane za przysmak. Prawdopodobnie na jednej z takich hodowli w latach 80. w Chile odkryto niesamowite właściwości śluzu. Pracownicy mający kontakt z tymi zwierzętami mieli gładkie i delikatne dłonie. Wszelkie blizny i skaleczenia goiły się bardzo szybko, co wzbudziło zainteresowanie lekarza pracującego na farmie. Zaczął on badać śluz i okazało się, że posiada on wiele substancji korzystnie wpływających na skórę. W ten sposób ślimaki Helix Aspersa Müller stały się obiektem zainteresowania naukowców i branży kosmetycznej na cały świecie. W efekcie pierwszy opatentowany kosmetyk na bazie ich wydzieliny pojawił się w 1995 r. Od tamtej pory popularność takich produktów nieustannie rośnie.

Dzięki nim skóra wygląda pięknie

Liczne badania potwierdzają, że w śluzie ślimaka znajdują się takie substancje, jak alantoina, kolagen, elastyna, witaminy, kwas glikolowy i naturalne antybiotyki. Teraz po kolei:

- alantoina - umożliwia regenerację skóry, a naturalna postać sprzyja biodostępności. Oznacza to, że nasze ciało lepiej przyswaja tego typu produkty. Substancja odpowiada za odbudowę tkanki i skorupy naszego bohatera,

- kolagen i elastyna - są to główne białka odpowiedzialne za budowę tkanki łącznej skóry. Znane są w kosmetyce od wielu lat i niwelują zmarszczki,

- witaminy - ich zadaniem jest zmiękczenie i odżywienie skóry. Ponadto mają właściwości przeciwzapalne,

- kwas glikolowy - odpowiada za złuszczanie się martwego naskórka,

- naturalne antybiotyki - niszczą bakterie, które odpowiadają za problemy skórne, jak trądzik, ale także łagodzą objawy łuszczycy i są skuteczne w walce z innymi dolegliwościami dermatologicznymi.

Śluz ślimaka przyśpiesza gojenie się ran, działa regeneracyjnie, pomaga w problemach dermatologicznych. Ponadto ma właściwości przeciwzmarszczkowe i głęboko wnika w strukturę skóry, odżywiając ją i nawilżając. Ujędrnia ciało i stymuluje regenerację komórek, wygładza skórę i poprawia jej właściwości, a także stymuluję produkcję kolagenu i elastyny. Rozprawi się z podrażnieniami i zaczerwienieniami, a także rozświetli niechciane przebarwienia i zregeneruje blizny. Pomaga w walce z trądzikiem, ściąga pory, a także pielęgnuje skórę uszkodzoną w wyniku opalania. Sporo tego jak na tak małe stworzenie.

Skąd się bierze śluz ślimaków?

Obecnie funkcjonują wyspecjalizowane obiekty zajmujące się hodowlą ślimaków. Ich wydzielinę pozyskuje się ręcznie bez uszczerbku dla zdrowia zwierząt. Choć zdarzają się biznesy, które w poważaniu mają życie tych mięczaków. Jako konsumenci powinniśmy mieć taki sam stosunek do tego typu producentów. Wybierając kosmetyki, można w łaty sposób sprawdzić z kim mamy do czynienia. Na opakowaniu lub stronie producenta powinna znajdować się informacja o sposobie pozyskiwania śluzu i postępowania ze ślimakami. Hodowle ekologiczne nie sprzedają zwierząt do gastronomi i nie uśmiercają starych osobników, pozwalając im odejść naturalnie. Ponadto dobre produkty posiadają certyfikat COSMOS organic, potwierdzający, że produkt wyprodukowany został z najlepszych naturalnych i organicznych składników, które składają się na min. 95% całej zawartości produktu.

Ślimaczy śluz znajdziemy w serum, żelu, kremie i maseczce. Jego właściwości przypadną do gustu wszystkim, którzy chcą poprawić wygląd i kondycje skóry lub borykają się z przesuszeniem, lub problemami dermatologicznymi. Nie dziwi więc duże zainteresowanie tego rodzaju kosmetykami. Warto jednak pamiętać, aby wybierać produkty naturalne, których producenci dbają nie tylko o swój biznes, ale warunki i zdrowie mięczaków. W końcu to dzięki nim nasza skóra wygląda młodo i pięknie.